Klub Skialpinistyczny Kandahar
PZA
mecenat
www.skitour.pl

Bieg "dookoła Pieca"
na XVIII Memoriale Jana Strzeleckiego
w Narciarstwie Wysokogórskim

W sobotę 18 marca 2006 udało się rozegrać 18 już edycję Memoriału Jana Strzeleckiego, traktowanego także jako XIII "Klasyczne" Mistrzostwa Polski w Narciarstwie Wysokogórskim. Jednakże w tym roku, ze względu na fatalne warunki atmosferyczne, po raz pierwszy w swej blisko 20-letniej historii Memoriał nie miał charakteru zawodów "klasycznych", czyli nie składał się z odrębnych odcinków podbiegu i zjazdu terenowego na czas. 

Za radą Naczelnika TOPR Jana Krzysztofa, w sytuacji gdy znaczne zagrożenie lawinowe nie zezwalało na wyprowadzenie trasy powyżej górnej granicy lasu, zorganizowano coś w rodzaju biegu "cross country": zawodnicy w zespołach dwu osobowych startowali, co minutę 2 pary razem, sprzed schroniska na Ornaku, skąd zjeżdżali drogą do polany Zahradziska (ok. 960 m n.p.m.) u wylotu doliny Mięusiej, po czym zakładali foki i biegli do skałki zwanej "Piecem" (1465 m n.p.m.) na szlaku biegnącym na Czerwone Wierchy. Po okrążeniu tegoż "Pieca" czekał ich trudny i mylny zjazd przez krzaki zarastające starą nartostradę na polanę Upłaz (1280 m n.p.m.), gdzie kończył się odcinek na czas. Stąd był już tylko "turystyczny" zjazd przez las na Zahradziska, powrót na Ornak i odcinek fakultatywny w głąb Doliny Tomanowej, do wylotu zagrażającego lawinami Czerwonego Żlebu. W sumie, zamiast planowanej deniwelacji 2000 metrów zawodnicy mieli do pokonania tylko kilometr różnicy poziomów, ale za to głównie po lesie i w gęsto padającym, kopnym śniegu.

Ponieważ w tym samym czasie co Memoriał Strzeleckiego, na Słowacji odbywał się Memoriał Vlado Tatarki skupiający tamtejszych ski-alpinistów, więc po raz trzeci w 18-letniej historii "Strzeleckiego" zawody odbyły się bez uczestników zagranicznych. Pomimo nie zachęcającej do udziału pogody wystartowało 20 par zawodników, przy czym "drużynowa" konkurencja rozegrała się między dwoma głównymi ośrodkami ski-alpinizmu w Polsce. Jednym z nich jest istniejący już kilka lat Klub "Kandahar", mający swe "serce" na Śląsku, a drugi stanowi ambitny, powstały w roku ubiegłym, "Tatra Team" z Zakopanego, przy czym oba te Kluby posiadają już swych własnych, profesjonalnych trenerów ski-alpinizmu.

Tegoroczny Memoriał wygrał znany zespół "Kandaharu" Adam Gomola z Mariuszem Wargockim w czasie 46 min 42 sek, ale w niespełna minutę za nimi uplasował się zespół "Tatra Teamu" Andrzej Bargiel z Szymonem Stopką w czasie 47 min 30 sek. Warto przy tym podkreślić, że ten zakopiański zespół należy do klasy "kadet" młodzieży do lat 18-tu, przy czym Szymon Stopka ma zaledwie lat 16! W drugiej grupie klasyfikacyjnej, do której na Memoriale Strzeleckiego zalicza się zespoły żeńskie i żeńsko-męskie, triumfowały zakopianki Justyna Żyszkowska i Helena Gąsienica-Roj z czasem 63 min 30 sek, ale zaledwie 5 sekund za nimi był śląski zespół Agnieszki Solik z Marcinem Zwolińskim , oraz stanowiący udane połączenie przedstawicielek drużyny "Kandaharu" z "Tatra Teamem", najmłodszy, 15-16 letni zespół Julii Wajdy z Ewą Gajewską z czasem 64 min 40 sek.

Po rozdaniu nagród (głównie dostarczonych przez firmy "Hi-Mountain" i "Lanex", a także przez TPN, TOPR i sklepy "Wierchy" w Krakowie oraz "Nowar" w Zakopanem), w schronisku na Ornaku na nocleg pozostali już tylko organizatorzy oraz grupa entuzjastów narciarstwa z "Kandaharu". Tej to grupie udało się w niedzielę, przy niespodziewanie wspaniałym słońcu i doskonałym, puszystym śniegu, dokonać wycieczki śladami założycieli, przed 80 laty, Sekcji Narciarskiej AZS z Warszawy. Budowę spalonego później przez Niemców schroniska tej to Sekcji sponsorował wtedy Władysław Strzelecki, ojciec Jana Strzeleckiego.

Kierownik zawodów:
Marek Głogoczowski

sponsorzy zawodów
Klub Skialpinistyczny Kandahar © 2001 - 2013 ul. Dąbrowskiego 69/1, 41-500 Chorzów tel (+32) 25 17 364, fax (+32) 25 30 531
VI4